REKLAMA:

„Dajemy drugiej osobie życie”. Rozmowa z dawcą przeszczepu krwiotwórczych komórek macierzystych [video]

społeczeństwo
27.02.2018 r., godz. 10.45
Ponad 1,2 mln osób zarejestrowanych jest w polskiej Bazie Dawców Komórek Macierzystych. Niestety tylko ułamek z nich miała możliwość podzielić się cząstką siebie i dać szansę na nowe życie pacjentom. Jednym z dawców przeszczepu jest mieszkanka Zambrowa - Justyna Gronostajska, która w rozmowie z nami opowiedziała o tym, jak przebiegała rejestracja do Bazy Dawców Komórek Macierzystych, a także jak wyglądał sam przeszczep.

W Polsce co godzinę, a na świecie co 35 sekund, ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę lub inny nowotwór krwi. Coraz więcej jest zachorowań na nowotwory układu krwiotwórczego, na które nie zawsze pomagają nawet leki najnowszej generacji. Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie krwiotwórczych komórek macierzystych, czyli – drugi człowiek. Jednak tylko 25 procent Pacjentów znajduje swojego „bliźniaka genetycznego” w rodzinie, pozostali muszą liczyć na pomoc dawców niespokrewnionych. Szansa na znalezienie „bliźniaka genetycznego” wynosi 1:20 000, a w rzadkim genotypie nawet 1 do kilku milionów.

W bazie Fundacji DKMS zarejestrowanych jest ponad 1,2 mln potencjalnych Dawców szpiku, ale tylko ułamek z nich miał możliwość podzielić się cząstką siebie i dać szansę na nowe życie potrzebującym pacjentom. Jedną z takich osób jest mieszkanka Zambrowa – Justyna Gronostajska, która 14 lutego poddała się przyczepowi krwiotwórczych komórek macierzystych niosąc pomoc swojemu „bliźniakowi genetycznemu”.

- „Typowa rejestracja w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Dawcy Szpiku to po prostu oddanie jednej probóweczki. Dostałam później powiadomienie, że zostałam zarejestrowana, otrzymałam legitymację, natomiast proces kwalifikacyjny do oddania szpiku, był dosyć długoterminowy. Trwał od października 2017 roku do kwalifikacyjnych badań 30 stycznia 2018 roku. 5 lutego podjęto ostateczną decyzję, że 14 lutego oddajemy szpik. Jak to przebiegało? Nie ukrywam, że trochę wyrzeczeń było, ze względu na to, że musiałam unikać infekcji. (…) Najbardziej popularny jest zabieg aferezy. Jest to zabieg polegający na transfunkcji krwi z naszego obiegu. Jest to sposób inwazyjny, bezbolesny, wiąże się tylko z takim długim leżeniem na wygodnym fotelu, jak najbardziej z możliwością czytania książki, oglądania filmu, picia kawy lub herbaty, czy też jedzenia.” - powiedziała nam Justyna Gronostajska, dawca przeszczepu krwiotwórczych komórek macierzystych.

Zachęcamy do obejrzenia wywiadu z mieszkanką Zambrowa, która miała możliwość oddania krwiotwórczych komórek macierzystych dla drugiego człowieka. W trakcie rozmowy pani Justyna opowiada nam, jak przebiegał proces rejestracji, jakim sposobem wykonano przeszczep czy też o tym, jak na decyzję o przeszczepie zareagowała najbliższa rodzina oraz znajomi.

Mamy nadzieję, że rozmowa z Panią Justyną rozwieje wszelkie wątpliwości u osób, które zastanawiają się nad zarejestrowaniem się w Bazie Dawców Komórek Macierzystych, a także zachęci naszych czytelników do podjęcia takiej decyzji.

My ze swej strony gratulujemy Pani Justynie odwagi i bohaterskiej postawy, a z okazji przypadających dziś urodzin życzymy dużo zdrowia, uśmiechu na co dzień i spełnienia marzeń!




BD






 
Logowanie
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia w powiększeniu musisz się zalogować.

Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojuego loginu to zarejestruj się. Rejestracja jest całkowicie darmowa i zajmie kilka chwil.
REKLAMA: