REKLAMA:

„To jawna dyskryminacja miasta Zambrów”

samorząd
12.09.2017 r., godz. 11.10
Tak burmistrz Zambrowa Kazimierz Dąbrowski określa odrzucenie wniosku na dofinansowanie budowy drogi miejskiej łączącej ul. Ostrowską z aleją Wojska Polskiego, która miałaby przenieść część ruchu tranzytowego poza centrum naszego miasta. Zambrowski magistrat złożył co prawda odwołanie od tej decyzji, jednak zostało ono odrzucone, w związku z czym sprawa ma się oprzeć w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym.

Przypomnijmy, że wraz z obwodnicą Zambrowa i Wiśniewa projektowana była, a w części nawet została wykonana, obwodnica miasta wzdłuż drogi krajowej nr 63 z połączeniem jej z drogą nr 66. Niestety, zaniechano realizacji tzw. południowo-wschodniej obwodnicy Zambrowa. To sprawiło, że ruch samochodów, także ciężarowych, jadących tranzytem drogami krajowymi nr 63 i 66, wciąż wprowadzany jest do centrum Zambrowa.

Miasto znalazło jednak alternatywę dla niewybudowanej dodatkowej obwodnicy miasta. Mowa o budowie drogi miejskiej o długości 2135 metrów, łączącej ul. Ostrowską z aleją Wojska Polskiego - pomiędzy drogą ekspresową S8, a drogą krajową Nr 63. Samorząd, za ok. 300 tys. zł, wykonał już dokumentację projektową tej inwestycji.

Od początku wiadomo było jednak, że samorządu nie będzie stać na wybudowanie nowej drogi tylko z własnego budżetu. Dlatego Miasto złożyło do Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego, w ramach osi poprawa dostępności transportowej, wniosek na dofinansowanie tego zadania. Jak się okazało, został on odrzucony na etapie oceny merytorycznej. Środki na dostępność transportową zostały jedynie przeznaczone na miasta subregionalne – Suwałki (60 mln), Łomżę (30 mln) i Bielsk Podlaski (1 mln).

Zdaniem burmistrza Kazimierza Dąbrowskiego, jest to jawna dyskryminacja takich miast jak Zambrów, nie mająca nic wspólnego ze zrównoważonym rozwojem województwa podlaskiego, zapisanym w Strategii Rozwoju Społeczno-Gospodarczego Polski Wschodniej do roku 2020 i Strategii Rozwoju Województwa Podlaskiego do roku 2020. Dlatego Miasto Zambrów złożyło odwołanie od oceny swojego wniosku. Zostało ono jednak odrzucone. Nie chcąc jednak odpuszczać, burmistrz wystosował wniosek do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

- „Uważam, że jesteśmy dyskryminowani, ponieważ te pieniądze zostały lekką ręką rozdzielone. (...) Uważam, że jest to jawna dyskryminacja miasta Zambrów, jak również innych miast, jak Hajnówka, Siemiatycze, Wysokie Mazowieckie, Kolno i Augustów. W strategii mamy zapisany zrównoważony rozwój województwa podlaskiego, a nie tylko kilku miast.” - mówił podczas piątkowej konferencji prasowej burmistrz Kazimierz Dąbrowski.

Warto dodać, że problem braku południowo-wschodniej obwodnicy Zambrowa dwa lata temu poruszył m.in. poseł na Sejm RP z ramienia PiS Lech Antoni Kołakowski. Wówczas w tej sprawie wystosował do Minister Infrastruktury i Rozwoju Marii Wasiak interpelację. Poseł podkreślał w niej, że przy drodze krajowej nr 66 lub w jej pobliżu zlokalizowane są miejscowości takie jak Bielsk Podlaski i Wysokie Mazowieckie, w których funkcjonują duże zakłady, które swoje wyroby w znacznej części transportują właśnie tą drogą. Z pisma dowiadujemy się także, że z przeprowadzonego w 2010 roku Generalnego Pomiaru Ruchu wynika, że średni dobowy ruch pojazdów na drogach krajowych nr 63 i 66 przy wjeździe do Zambrowa wynosi około 8500 pojazdów.


ŁC






 
Logowanie
Jeśli chcesz obejrzeć zdjęcia w powiększeniu musisz się zalogować.

Jeżeli nie posiadasz jeszcze swojuego loginu to zarejestruj się. Rejestracja jest całkowicie darmowa i zajmie kilka chwil.
REKLAMA: