Zambrowski Portal Internetowy
www.zambrow.org


 
Nowe wiersze Janusza Kuleszy
kultura
20.01.2017 r., godz. 12.20

Przedstawiamy czternaście najnowszych utworów zambrowskiego poety Janusza Kuleszy, które autor dostarczył do naszej redakcji.

Za młodu uwiodły mnie wierzby przydrożne
Bajanie dziada o czasach minionych
Prostota życia wiejskiego i gawiedź
Co miała w sobie wsi polskiej dotyk
Taki zmierzch, który był dla mnie modlitwą
Człowieka, który dziękował Bogu
Za dzień miniony i prosił o wsparcie
By dzień jutrzejszy z nim spędził znowu

***

Bo jesteś ty
Miłości mojej czas
Mój anioł stróż
Ucieczka stąd do gwiazd
Znajomy ląd
Na którym ja i Ty
Zbudować chcemy dom
Na dobre i złe dni

***

Ja z innej gliny jestem ulepiony
Tak jakoś wyszło, wiadomo – poeta
Taki nie myśli jak człowiek normalny
Muzą dla niego jest taka kobieta
Która pokocha na dobre i złe
Choć nie gotuje, nie pierze, nie sprząta
Ale ma za to w sobie te zalety
Dzieci mu rodzi jedno po drugim
Dzieła artysty, wiersze poety

***

Pociąg
Zwykle przyjeżdża oczekiwany
Ktoś kogoś żegna
Chwila milczenia
Ruszają koła i pociąg znika
Peron jest pusty lecz się zapełnia
Po jakiejś chwili oczekiwania
Bywa, że wpada nieco spóźniony
I znów pożera żelazna bestia
Tych, którzy stoją na tym peronie
Z ulgą że pora i czas odjechać
Jednak czasami i tak się zdarza
Wpada zdyszany, cień smutku kładzie
Bierze każdego, nie pyta o bilet
Głos z megafonu krzyczy ochryple
Tego pociągu nie ma w rozkładzie
A potem cisza, peron się zapełnia
Stoją podróżni, trzeba czy nie trzeba
Bo znów przyjedzie, nikt nie wie kiedy
Po nich następny pociąg do nieba

***

Grobowa cisza przerywa milczenie
Serca nie biją lecz słowa niosą
Wiatru powiewy płomieniem świecy
Dłońmi się stając prośby swe wznosząc
Popatrz człowieku co z nas zostało
Z ciała naszego proch tylko lichy
Zanim zaniknie w was iskra życia
I dołączycie do swoich bliskich

***

Tak bywa
Pogoda dla dwojga
Bywa czasami
Lecz tak między nami
Burze się zdarzają
Które od siebie
Ludzi oddalają

***

Prawda
Mirek szukał prawdy
Znalazł ją w gazecie
Którą kupił w kiosku
Co stał przy aptece
Prawda by była taka
Gazeta jest stara
Więc w nowej gazecie
Nową prawdę znalazł

***

Ja
Urodzony w niedzielę to ja
Dwie lewe ręce to absurdalne i niedorzeczne
Pracuję nawet w niedzielę bo muszę
Bo to jest konieczne

***

Gdybym
Gdybym nie wierzył w istnienie Boga
I w kościół święty, świętych obcowanie
Byłbym jak drzewo co nie ma korzeni
Bez blasku słońca nieba firnament
Znak niepotrzebny na drodze do nikąd
Studnia bez wody, wieczne konanie
A tak mamy wiarę w życie po śmierci
I w Boga Ojca co jest moim Panem

***

Z życia wzięte
Był nie wierzący
Bóg był mu obcy
Co go tak pchnęło
Dziewczyna którą pokochał mocno
Ona dla niego otworzyła niebo

***

Myśli Janusza Kuleszy
Kiedy zapytasz mnie starego durnia
O to co w życiu jest najważniejsze,
Dam Ci odpowiedź czyste sumienie
I te wczorajsze i te dzisiejsze

***

Jak ci zagrają tak musisz tańczyć
Stare i znane to powiedzenie
Musi być jednak dobra orkiestra
Ona zapewni ci powodzenie

***

Każdy prorokiem jest na tej ziemi
Gorszym lub lepszym gdy mnie spytają
O ich proroctwa odpowiem krótko
Niektórym się czasem one spełniają

***

Wykuję sobie wierszem nowe serce
Inne od tego co teraz noszę
Może żyć będzie mi tutaj lepiej
I oczekiwać na lepszą wiosnę


ŁC



© Projekt i aktualizacja: WIRTUALNI, 2002 - 2017 r.